Konserwacja podłogi

W sobotę na podłogę i nadkola od spodu została nałożona konserwacja (Noxudol 1600). Następnie poskładane zostało tylne zawieszenie i hamulce. Auto zdjęte z wysokich kobyłek, tyłem już stoi na kołach.

W środku został położony podkład reaktywny (miejscami gdzie były przetarcia gołej blachy) i podkład akrylowy, który teraz będziemy szlifować pod lakier.

Kilka zdjęć:

Majówka z Trabantem

W ciągu ostatniego tygodnia zostały wykonane kolejne prace przy blacharce. Na początek wszystkie elementy które były pokryte jedynie podkładem reaktywnym zostały pokryte również akrylowym.

Następnie cała buda została zmatowiona papierem P240. Dalej komora silnika została zaszpachlowana i wyszlifowana w miejscach spawów i gdzie blacha była klepana (nie jest idealnie, ale dużo lepiej niż wcześniej). Kolejnego dnia, cała komora została grubo pokryta lakierem akrylowym, który po wyschnięciu został zmatowiony papierem P800 na mokro.

Przed lakierowaniem została zbudowana pseudo komora z folii malarskiej, co później okazało się dużym błędem. Podczas nakładania lakieru akrylowego, zerwał się wiatr, który rozerwał folię w kilku miejscach co spowodowało wpadnięciem i przyklejeniem się sporej ilości paprochów w komorze – trzeba będzie to poprawić w przyszłym tygodniu.

Poza tym w tzw. międzyczasie deska i bak zostały wyczyszczone ze starego lakiery i pokryte podkładem reaktywnym i akrylowym, wykonany został nowy – lepszy tylny wspornik silnika, pozostałe miejsca w budzie zostały uszczelnione masą.

Kilka zdjęć:

Nowe sprzęgło, doły drzwi i kolor

Dziś niestety pogoda nie pozwoliła na prace blacharsko-lakiernicze, dlatego na warsztat wzięliśmy mechanikę. Na początek, zamontowane zostało nowe sprzęgło i silnik został ponownie połączony ze skrzynią. Poza tym została ogarnięta maglownica, wiązka silnika (polutowane brakujące kostki i zaizolowana).

Z rzeczy blacharskich zostały ogarnięte drzwi (wymienione doły, spasowane z duroplastami i wyprostowane w miejscach gdzie były rozgięte).

Kilka zdjęć:

 

Dojechały też farby, na szybko naniesione na blachę:

Finalnie: kolor bazowy RAL 3005 (środkowy), dach, deska rozdzielcza (i może kilka innych elementów) RAL 1015 (po prawej). Powinno być grubo 🙂

Sprzęgło i masa uczelniająca

Z racji braku ładnej pogody w weekend, w sobotę, silnik został wyjęty z sanek i odłączony od skrzyni biegów. Jak się okazało sprzęgło było już zużyte prawie do zera – zostanie wymieniony cały komplet. Poza tym okazało się że tylna podpora skrzyni wymaga poprawek (w skrzyni uszkodzony jest gwint, co spowodowało wyrwanie jednej ze śrub i pęknięcie wspornika). Dziury zostaną rozwiercone i przegwintowane z M10 do M12 a wspornik zostanie wykonany z grubszej blachy.

Poza tym komora silnika i część wnętrza (ta pomalowana podkładem akrylowym) została w miejscach spawanych zabezpieczona masą klejąco-uszczelniającą – całość zostanie jeszcze oszlifowana i zaszpachlowana aby wyrównać nierówności.

Kilka zdjęć:

Komora silnika w podkładzie akrylowym

W weekend wykonane zostały ostatnie wstawki i szlify przy budzie. Cała buda w miejscach gdzie była goła blacha zabezpieczone podkładem reaktywnym. Udało się też wygospodarować trochę więcej czasu i potraktować komorę silnika podkładem akrylowym. Nie wyszło idealnie, ale lepiej nie będzie 😉 Kolejnym krokiem będzie masa uszczelniająca na spawy oraz szpachlówka aby jakoś to wszystko wyglądało.

Kilka zdjęć:

Przyszła wiosna…

… i wreszcie można kończyć blacharkę. Na początek trabant przeniesiony w inne miejsce, w budzie zostało tylko tylne zawieszenie. Z przodu po wyjęciu silnika z zawieszeniem, w komorze silnika zostały zaspawane wszystkie niepotrzebne otwory (po kraniku, itp.). Poza tym wykonane zostały wstawki w podszybiu tylnym i nad drzwiami kierowcy.