Gorlicka Klasyczna Majówka 2018

W sobotę Trabant zaliczył pierwszy zlot 🙂 Z racji że dwa dni wcześniej trwały jeszcze intensywne prace a przygotowania skończyliśmy po godzinie 20 dzień wcześniej, jechaliśmy trochę zestresowani, ale wszystko poszło dobrze. Bardzo dziękujemy organizatorom za przygotowanie wydarzenia i wszystkich atrakcji. Fotorelacji jest już w internetach mnóstwo , dlatego wrzucę tylko kilka zdjęć 🙂

 

Inne fotorelacje (z lepszymi zdjęciami ;))

Listwy i przygotowania do zlotu

Wszystkie listwy aluminiowe zostały wyczyszczone papierem ściernym (gradacjami od 240 do 600) a następnie wypolerowane filcem na wiertarce pastą do aluminium. Wg. mnie mimo kilku głębszych wżerów prezentują się całkiem spoko (zostały zamontowane z czarnym wypełnieniem z motirex).

W środku zostały zamontowane plastiki maskujące pasy, klamki, mocowanie przycisków szyb (wszystko zostało wydrukowane na drukarce 3d, zmatowane papierem ściernym i pomalowane lakierem strukturalnym).

Poza tym auto umyte i nawoskowane przed pierwszym zlotem. Kilka zdjęć (niestety nie mam fot środka):

Halogeny, lusterka i listwy

Pojawiło się kilka nowych drobiazgów 🙂 W miejsce poprzednich halogenów (które założone były tylko na sztukę aby sprawdzić mocowania / instalacje), pojawiły się nowe – okrągłe. Dodatkowo lusterka zostały wymienione na pseudo-chromowane. Niestety nadal jest to plastik, ale wygląda znacznie lepiej.

Udało się też skompletować wszystkie listwy aluminiowe (byłem pewny że jedna była popękana, ale okazało się że jak kupowałem drzwi na duroplast to przyszła też listwa). Niestety są w kiepskim stanie, ale papier ścierny i polerka powinny dać im radę (tak samo było z listwami dachowymi). Wypełnienie też już zamówione więc niedługo powinny znaleźć się na aucie.

Wewnętrzne plastiki (ramki zegarów, obudowy klamek, itp.) zostały wydrukowane na drukarce 3D i wstępnie spasowane. Teraz zostaną wyszlifowane i pokryte plastidipem.

I na koniec najważniejsze 🙂 Wreszcie udało się przerejestrować helmuta (wydział komunikacji rzucał kłody pod nogi, ale się udało 🙂 ).

Kilka zdjęć:

 

PS.: Jak wszystko pójdzie dobrze i uda się ogarnąć jeszcze kilka tematów to będziemy w sobotę, 5 maja 2018 na zlocie: Klasyczna Gorlicka Majówka 2018 🙂

Poprawiony wydech i nowe koła

W weekend ogarnięte zostało mocowanie wydechu – tłumik końcowy został cofnięty i wyprostowany. Wcześniej na wybojach uderzał o wzmocnienie podłogi bagażnika, teraz jest OK. Trzeba będzie jeszcze przedłużyć końcówkę, ale już nic nie uderza (a może wleci wydech z nierdzewki – jeszcze się okaże).

Poza tym przyjechały nowe koła z oponami, niestety z jednej schodziło powietrze + potrzebne były dystanse do przodu, więc na razie zmienione są tylko z tyłu.

Kilka zdjęć:

Widać koniec

Przez ostatni miesiąc, podziało się całkiem sporo. W skrócie: polakierowane zostały elementy, które jeszcze lakierem pokryte nie były, zamontowane zostały halogeny, listwy aluminiowe wokół dachu zostały wypolerowane i zamontowane. Generalnie z zewnątrz poza listwami wzdłuż auta i paroma drobiazgami zostało wszystko ogarnięte – został jeszcze środek i bagażnik.

Poza tym wstępnie opłukane z kurzu i wstępnie nawoskowane 😉 Dziś autem zrobiłem 43km 🙂

Kilka zdjęć:

 

Ostatni miesiąc

Przez ostatni miesiąc podziało się całkiem sporo 🙂

Środek został wstępnie poskładany (boczki drzwi z głośnikami, fotel pasażera, deska rozdzielcza, część przełączników, zegary). Na drukarce 3d zostały wydrukowane prototypy ramek zegarów – pasują całkiem spoko, trzeba tylko wydrukować wersje finalne z czarnego PLA i pokryć plastidipem.

W bagażniku zamontowany został nowy akumulator Centra. Nad nim zostało sporo wolnego miejsca, które zostało zagospodarowane zbudowaną na wymiar skrzynią basową z głośnikiem 250mm (zregenerowany na oryginalnych częściach Tonsil). Całość napędzana będzie przez wzmacniacz z serii Sony Xplod.

Z mechaniki: pompa hamulcowa wymieniona na Uno/Panda (większa średnica tłoka, poprzednia nie dawała rady tylnym zaciskom), tylne zaciski ponownie rozebrane i wymienione wszystkie gumki a w jednym tłok (miał spore rysy), wyregulowany ręczny, układ ponownie odpowietrzony.

W komorze silnika zrobiony wstępny porządek z wiązkami elektrycznymi (owinięte taśmą i ułożone w komorze). Poza tym dopasowane i pomalowane wzmocnienie sanek do grodzi.

Tymczasowo zamontowany został też przedni zderzak i tablice rejestracyjne. Generalnie auto odpala, jeździ, skręca, hamuje i przeszło okresowe badanie techniczne 🙂 Na chwilę obecną (z racji pogody i poprawek które muszę zrobić) przejechałem nim 30km i wygląda na to że wszystko będzie OK.

Zdjęć kilka, bo nie było czasu żeby robić: