Archiwum autora: milyges

Strojenie i awaria turbo

W zeszłym tygodniu byliśmy na strojeniu u Powered by M.Klasa. Jak się okazało udało mi się samemu całkiem nieźle ogarnąć mapy do 0.5 bara. Po wprowadzeniu poprawek przez Michała, zaczęliśmy jechać w górę z boostem, przy 0.9 bar EGT nie przekroczyło 850C, spalania stukowego brak (paliwo PB98). Niestety (jak się później okazało przez zatkaną rurkę doprowadzającą olej) przy próbie na 1 bar padło turbo (dostało luzu, dwie łopatki poleciały w dolot, trzecia pękła) i na tym przymusowo skończyło się strojenie.

Turbo już wymienione na używany oryginał z opla, jeździ i dmucha i jest grubo 🙂

Kilka zdjęć:

Poprawki z ostatniego miesiąca

Poprawki, poprawki, poprawki… Na pierwszy rzut poleciała pęknięta klapa bagażnika (już od ponad roku) – tym razem zrobione porządnie (chyba), tj. żywica i mata, cienko szpachla do plastików i lakier. Poza tym dotarły zamówione zegary z chin (czujnik ciśnienia oleju jeszcze nie wkręcony), zmierzona kompresja na wszystkich cylindrach (wyszło ładnie równo 12-13bar). Poza tym wyszedł jeszcze problem z zatartym zaworem przelewowym pompy oleju (przyczyna zatarcia znaleziona, rozwiązana) – dla pewności wymieniona cała pompa (po raz kolejny…..), przy okazji (jak już miska była zrzucona) sprawdzone panewki, jeszcze raz dokładnie umyta miska, przerobione mocowanie wydechu pod silnikiem… i chyba na chwilę obecną tyle. Poza tym zaliczona trasa Gorlice-Kraków-Gorlice.

Kilka zdjęć:

Nowy nabytek

Romet Komar z 1977 po św. pamięci dziadku, praktycznie od początku w jego rękach, sprawny, ostatnie kilka głównie stał ale odpala i jeździ bez problemu. Stan zewnętrzny jak widać, ale kompletny i sprawny a to najważniejsze. Na razie będzie tylko przeglądnięty i zakonserwowany, a kiedyś może będzie robiony na błysk 🙂

MZ ETZ: Składanie silnika

Wreszcie dotarły wszystkie części żeby poskładać MZte po zatarciu prawie rok temu. Wpadł nowy wał IFA, nowe łożyska i simeringi SKF, nowe zębatki i łańcuch sprzęgła. Wszystko powoli składane wg. instrukcji intr’a. Mam nadzieję że niczego nie zepsułem/pomieszałem i wszystko będzie działać jak powinno. Na chwilę obecną silnik jest skręcony – skrzynia wydaje się działać, co będzie dalej okaże jak założę cylinder i silnik do motocykla.

Kilka zdjęć:

Zostań w garażu i nie montuj używanej pompy oleju

…bo będziesz wymieniał 🙂

Po 200km od remontu silnika, stracił ciśnienie – pompa nie zaciągała oleju. Całe szczęście udało się zdjąć miskę po lekkim uniesieniu silnika i wymienić pompę na inną, używaną ale w idealnym stanie (dobrze mieć takie zapasy w szafce). Do tego oczywiście wymiana filtra oleju, oleju i płukanie miski olejowej. Dodatkowo tym razem na korku przykleiłem magnes neodymowy, który powinien ładnie łapać opiłki. Cale szczęście cały syf z pompy zatrzymał się na filtrze i ze od razu zorientowałem się że nie ma oleju – dzięki temu silnik nie ucierpiał.

Po wymianie zrobione 150km – na razie bez problemów.

Poza tym wleciał znaczek 601T wykonany na zamówienie 🙂 i trochę postroiliśmy, także jeszcze po zrobieniu kilkuset km będziemy mogli iść w doładowanie i zobaczyć co potrafi ten silnik.

Kilka zdjęć:

Szybka wymiana skrzyni biegów

Z racji że stara skrzynia hałasowała, została zakupiona inna – z zewnątrz wyglądała tragicznie, ale wszystkie biegi lekko chodziły i nie hałasowała przy kręceniu wiertarką. Cała wymiana odbyła się w ciągu około 8 godzin – 2 godziny w piątek i 6 w sobotę. Wymagane było wyjęcie całego zespołu napędowego, a dodatkowo nowa skrzynia musiała być umyta i przerobiona (inne otwory na łapę z tyłu, zmodyfikowany wybierak, itp.). Cała operacja powiodła się i auto już jeździ, biegi wchodzą lekko, nie hałasują i nie wyskakują.

Kilka zdjęć:

Z racji że auto jest już mechanicznie skończone, zacząłem stroić mapy paliwa: