Archiwum kategorii: Trabant 601

Aleś zepsuł Trabanta ;)

Zostań w garażu i nie montuj używanej pompy oleju

…bo będziesz wymieniał 🙂

Po 200km od remontu silnika, stracił ciśnienie – pompa nie zaciągała oleju. Całe szczęście udało się zdjąć miskę po lekkim uniesieniu silnika i wymienić pompę na inną, używaną ale w idealnym stanie (dobrze mieć takie zapasy w szafce). Do tego oczywiście wymiana filtra oleju, oleju i płukanie miski olejowej. Dodatkowo tym razem na korku przykleiłem magnes neodymowy, który powinien ładnie łapać opiłki. Cale szczęście cały syf z pompy zatrzymał się na filtrze i ze od razu zorientowałem się że nie ma oleju – dzięki temu silnik nie ucierpiał.

Po wymianie zrobione 150km – na razie bez problemów.

Poza tym wleciał znaczek 601T wykonany na zamówienie 🙂 i trochę postroiliśmy, także jeszcze po zrobieniu kilkuset km będziemy mogli iść w doładowanie i zobaczyć co potrafi ten silnik.

Kilka zdjęć:

Szybka wymiana skrzyni biegów

Z racji że stara skrzynia hałasowała, została zakupiona inna – z zewnątrz wyglądała tragicznie, ale wszystkie biegi lekko chodziły i nie hałasowała przy kręceniu wiertarką. Cała wymiana odbyła się w ciągu około 8 godzin – 2 godziny w piątek i 6 w sobotę. Wymagane było wyjęcie całego zespołu napędowego, a dodatkowo nowa skrzynia musiała być umyta i przerobiona (inne otwory na łapę z tyłu, zmodyfikowany wybierak, itp.). Cała operacja powiodła się i auto już jeździ, biegi wchodzą lekko, nie hałasują i nie wyskakują.

Kilka zdjęć:

Z racji że auto jest już mechanicznie skończone, zacząłem stroić mapy paliwa:

Pierwszy wyjazd

Udało się poskładać do końca auto na tyle aby o własnych kołach wyjechało z garażu. Niestety radość nie trwała długo bo wyszedł problem z 3cim biegiem i będzie wymagana poprawka, ale sam silnik, elektryka (EMU), hamulce (serwo z matiza i pompa) działają wyśmienicie, także zostało poprawić skrzynie i można stroić.

Kilka zdjęć:

To żyje!

W weekend udało się poskładać kolejne rzeczy, zalać silnik olejem, płynem chłodniczym, bak paliwem, spiąć układ paliwowy, podciśnienia i odpalić silnik 🙂 Nie obyło się bez problemów, na początku miałem źle skonfigurowaną sekwencję wtrysków oraz dawkę paliwa w mapie cranking, ale po kilku próbach (i podładowaniu akumulatora odpalił).

Kilka zdjęć z aktualnego stanu:

I film z pracy po pierwszym odpaleniu (słychać zapowietrzone popychacze hydrauliczne):

Urlop świąteczny

Z racji 2 tygodni wolnego czasu, trochę się podziałało. Komora silnika została wypolerowana i nawoskowana, elementy zawieszenia silnika zostały pomalowane proszkowo i zamontowane w komorze, silnik po rozwierceniu został umyty, pomierzony i poskładany, w skrzyni biegów zostały wymienione łożyska, została wykonana nowa wiązka pod EMU, wpadł dodatkowy czujnik położenia wałka  i wiele innych drobiazgów które nie sposób opisać.

Kilka zdjęć:

Komora znów w kolorze

Udało się ponownie pomalować komorę silnika – nie jestem do końca zadowolony z efektu bo mimo starań o czystość jest dużo wtrąceń w lakierze oraz zrobiłem zaciek i trzeba to będzie poprawić, ale nie zapowiadają się lepsze warunki na lakierowanie więc będzie musiało tak zostać.

Elementy zawieszenia silnika (sanki, łapy, mechanizm wybieraka), miska olejowa i kilka drobiazgów pojechało do lakierowania proszkowego – stwierdziłem że nie ma sensu się z tym bawić i lepiej oddać żeby było zrobione raz a dobrze.

Poza tym rozebrana została skrzynia biegów (na luzie na postoju słychać było chrobotanie łożyska), nowe łożyska już zamówione, wszystkie synchronizatory, tryby itp. sprawdzone (ale ze skrzynią poza tym hałasem na postoju nic się nie działo).

Do tego blok odstawiony do szlifu i pasowania pod nowe tłoki, zamówiony zestaw do odrdzewienia i pomalowania baku od środka i wiele drobiazgów.

Kilka zdjęć: