Archiwum kategorii: Budowa garażu

Budowa garażu: montaż fotowoltaiki cz. 2

Aby montaż inwertera wykonać na gotowo, najpierw przykręcone zostały płyty OSB, które miały być w miejscu montażu. Następnie na ścianie zawisł inwerter – rozstaw otworów montażowych idealnie spasował w rozstaw szkieletu, więc wisi solidnie. Zostały tylko wykonać połączenia elektryczne i skonfigurować go do pracy w naszej sieci energetycznej.  Wykonana została też główna szyna uziemiająca, do której wpięte zostały wszystkie ograniczniki przepięć, przewody PE oraz przewód ochronny podłączony do profili montażowych na dachu. Zaraz po zamontowaniu inwertera, zadzwonił technik z Taurona że ma zlecenie na wymianę licznika a po 30 minutach zamontowany był już nowy licznik dwukierunkowy, więc można było włączyć całą instalację. Dodatkowo jeszcze, aby mieć podgląd na inwerter, ze starego laptopa powstał prowizoryczny Access Point z modemem 3g, który pozwolił na podłączenie datalogera inwertera z internetem.

Budowa garażu: montaż fotowoltaiki

Z racji że od kwietnia zmieniają się przepisy dotyczące rozliczania prądu z paneli fotowoltaicznych, jak tylko pogoda pozwoliła przystąpiliśmy do montażu paneli (dach ustawiony jest specjalnie na południe aby zapewnić jak najlepszą ekspozycję na słońce). Na początek na śrubach dwugłowych zamontowane zostały profile montażowe, z zachowaniem wymaganych odległości od krawędzi połaci dachowej. Następnie zostały do nich zamocowane panele Longi Solar (12 szt po 415W każdy). Kable z dachu schodzą przez dławiki, a następnie wzdłuż murłaty i dalej do rozdzielni DC w rurkach kablowych. W rozdzielni znajdują się bezpieczniki topikowe, ogranicznik przepięć oraz rozłącznik izolacyjny DC. Z niej dalej przewody zostały wyprowadzone pod miejsce gdzie podłączony zostanie inwerter pv a przewód uziemiający profile, wraz z przewodem z ogranicznika przepięć do głównej szyny uziemiającej budynku. Złożony został też wniosek do Taurona o wymianę licznika i przyłączenie mikroinstalacji, jednak do uruchomienia musimy jeszcze zamontować inwerter i ogarnąć główną szynę uziemiającą. Cześć AC instalacji została przygotowana wcześniej w głównej rozdzielnicy, więc tam tylko musimy wpiąć się przewodem z inwertera.

CDN.

Budowa garażu: ocieplenie

W sumie to nie było to planowane na ten rok, ale przypadkiem udało się zakupić wełnę mineralną w „nie złodziejskiej” cenie. W związku z tym ruszyły pracę z ociepleniem dachu oraz ścian. Z racji że garaż się już trochę zagracił, do niektórych miejsc dostęp był „trudny”, ale udało się ułożyć oraz zasznurkować wełnę w całym budynku. W środku zrobiło się dużo ciszej i cieplej. Nawet przy lekkim mrozie na zewnątrz, temperatura w środku jest znośna bez ogrzewania. rozpoczął się też proces rozkładania foli paroizolacyjnej, zrobiony jest dach, rozpoczęły się prace na ścianach. Na ten rok koniec, kolejne prace już w nowym roku (rozłożenie folii do końca, obicie ścian wewnętrznych).

Budowa garażu: brama i elektryka

Z racji że budynek trzeba było zamknąć przed zimą, zamówiona została brama segmentowa 3x3m z napędem. Montaż rozpoczęty został od przykręcenia pionowych prowadnic, w których ułożyliśmy następnie poszczególne segmenty. Kiedy całość działała już manualnie, zamontowany został napęd elektryczny.

W międzyczasie, w domu przygotowana została kompletna rozdzielnica elektryczna, wraz ze wszystkimi połączeniami wewnątrz niej, aby była gotowa do montażu garażu. Po wciągnięciu wszystkich przewodów, została zamontowana na swoim miejscu i podłączona. Podłączony został też główny przewód zasilający i od tej pory w garażu był już prąd. Zamontowane zostały też prowizorycznie gniazda, włączniki oraz lampy.

Budowa garażu – od stanu zero do surowego otwartego

Po tym jak płyta odstała swoje, została rozszalowana, styropian oddzielony od bentonu, boki płyty zostały  najpierw zagruntowane dysperbitem a następnie położona została ciężka izolacja przeciwwilgociowa, na którą został przyklejony styrodur. Po ścianami podobnie – została przyklejona papa. Następnie rozpoczęło się przygotowywanie (docinanie) kantówek na szkielet, wg. przygotowanego wcześniej projektu w sketchup. Na szkielet wykorzystane zostało drewno czterostronnie strugane, suszone komorowo. Ściany skręcane były poziomo na płycie a następnie stawiane do pionu. Całość została przykręcona do płyty stalowymi kotwami do betonu. Kolejnym krokiem było zamocowanie belek stropowych, które spinają szkielet od góry, a następnie zaczęliśmy stawiać krokwie.

Następnie z racji że opóźniała dostawa się płyt do obicia ścian, rozpoczęły się pracę przy dachu. Najpierw została położona membrana dachowa, następnie kontrłaty i łaty (trwało to 2 dni). Kolejnym krokiem, był montaż pasa podrynnowego, montaż okuć, rynien, pasa nadrynnowego. Po tym można było wreszcie przystąpić do montażu blachodachówki ciętej na wymiar. gąsiorów i wiatrownic górnych.

Niestety dostawa płyt na obicia nadal się opóźniała, dlatego rozpoczęty został montaż tras kablowych, oraz wstępny montaż okablowania, w tym głównego przewodu zasilającego.

W końcu dojechały! Płyty cementowo wiórowe, z których wykonane zostanie poszycie zewnętrzne. Rozstaw belek w szkielecie, został tak dobrany aby płyty pasowały bez cięcia. Po obiciu całości, wszystkie łączenia zostały zapianowane, zamontowane zostały także okna i drzwi.

Budowa garażu: od zera do płyty fundamentowej

Na wiosnę ruszył nowy projekt: budowa szkieletowego budynku gospodarczego/garażu na zgłoszenie (35m2). Po zgłoszeniu w urzędzie, uzupełnieniu braków, odczekaniu urzędowych 21 dni od zgłoszenia, wytyczyliśmy budynek i powoli rozpoczął się proces ręcznego kopania pod płytę fundamentową dziury w ziemi. Planowane wymiary garażu (zabudowy) to 7,5m na 4,6m. Wykopane zostało ~15cm szerzej. Głębokość wykopu to około 50cm poniżej istniejącego poziomu terenu

Następnie przyjechała pospółka, na dwa razy aby zgęścić warstwami, razem około 21t. Zagęszczane warstwami po około 20cm, dodatkowo podczas zagęszczania całość była polewana wodą i ubijana wielokrotnie. Następnie płyta została oszalowana, szalunki wypoziomowane a później wykonana niwelacja pospółki, aby wszystko było ładnie w poziomie.

Po kilku tygodniach leżakowania, wykop został wyłożony grubą folią, następnie ułozone zbrojenie „z tego co było pod ręką” 😉 tj. na dole warstwa zbrojenia z siatki zgrzewanej 6mm, na górze pod ścianami kolejna warstwa z siatki, a na to jeszcze druty zbrojeniowe różnych grubości (od 12 do 8mm) ułożone w siatkę. Wszystkie elementy zostały powiązane drutem oraz ułożone na betonowych dystansach. Wokół płyty została ułożona opaska ze styroduru. Całość następnie została zalana betonem B25 W8 (weszło 8m3). Płyta ma grubość ~22cm, była pielęgnowana około 2 tygodnie po wylaniu.