Przyszła wiosna…

… i wreszcie można kończyć blacharkę. Na początek trabant przeniesiony w inne miejsce, w budzie zostało tylko tylne zawieszenie. Z przodu po wyjęciu silnika z zawieszeniem, w komorze silnika zostały zaspawane wszystkie niepotrzebne otwory (po kraniku, itp.). Poza tym wykonane zostały wstawki w podszybiu tylnym i nad drzwiami kierowcy.

Mocowania radia i głośników

W sobotę wykonałem mocowania głośników w drzwiach (aby nie mocować ich tylko na tapicerce) oraz kieszeń w której pod dachem zamocowane będzie radio (było to jedyne sensowne miejsce które było by w miarę dostępne i nie psuło za bardzo wyglądu). Docelowo kieszeń po zapodkładowaniu zostanie przynitowana do dachu. Obecnie włożony jest w nią jakiś stary kaseciak Kenwooda – ale to tylko przymiarka. Pociągnięte zostały też kable głośnikowe do drzwi i na przymiarkę przykręcony został jeden głośnik znaleziony na strychu. Docelowo zamontowane zostaną 2 głośniki Sony X-Plod XS-FB1330E 13cm oraz radio Kenwood KMM-102RY.

Poza tym w desce zostały wymienione przełączniki na docelowe. Kilka zdjęć:

Deska rozdzielcza

W weekend finalnie ogarnięta deska rozdzielcza: zamontowany panel nawiewu (wydrukowany na drukarce 3D), przygotowane miejsca pod wyłączniki świateł przeciwmgielnych oraz ogrzewania tylnej szyby (wyłączniki jeszcze nie są te które będą zamontowane). Finalnie zostały też spasowane zegary. Teraz deska poleci w podkład, szpachlę i lakier. Z drobiazgów podłączone wszystkie światełka i przełączniki 🙂

Kilka zdjęć:

I jeden filmik:

Elektryka ogarnięta

W weekend usunięte zostały wszystkie niepotrzebne kable z wiązki wnętrza / tyłu. Na tylnym zderzaku zamontowane zostały „nowe” (nigdy nie montowane) lampy przeciwmgielna oraz cofania z epoki. Wszystko miga/świeci.

W środku częściowo ogarnięta została deska (zamocowane na stałe już zegary, przygotowane otwory pod panel nawiewu) i elektryka wnętrza. brakuje jeszcze kilku elementów (które powoli „drukują się” w technologi 3d) aby wszystko finalnie spasować. Przeciągnięte zostały też przewody od nagrzewnicy (w sumie to nawet miałem gotowy panel sterowania nawiewem ale przez błąd w projekcie upalił się główny mosfet dmuchawy i całość trafiła z powrotem na stół w celu przeprojektowania).

Poza tym przepalony, przejechane 5m w przód i w tył 😉

Kilka zdjęć:

Cały czas coś (powoli) się dzieje

Przez ostatnie dwa tygodnie trochę się podziało choć nie widać tego po aucie 😉

Z tyłu przypasowane zostały obie lampy, z nowymi wkładami (produkcja DDR, nigdy nie montowane) oraz została do nich doprowadzona wiązka elektryczna. Poza tym mam też nowe światła cofania i przeciwmgielne z epoki, które też wypada zamontować. Z bagażnika częściowo wyprute niepotrzebne przewody.

Pod maską zamocowany klakson oraz zbiornik na płyn do spryskiwaczy. Z racji że pod maską musiała się zmieścić chłodnica, wymagało to zmian lokalizacji tych elementów. Z nadkoli wyrzucone zostały z wiązki niepotrzebne kable (od klimatyzacji, regulacji wysokości świateł, itp.).

Najwięcej działo się w środku, cała wiązka wnętrza rozizolowana i sukcesywnie usuwamy z niej niepotrzebne obwody (ABS, poduszek, klimatyzacji, tylnej wycieraczki i nie wiadomo czego jeszcze ;)). Zamontowane zostały też pasy bezpieczeństwa z Opla (zwijacze będą ukryte pod tapicerką z tyłu). Z racji że buda na cienkim słupku, nikt nie przewidywał montażu pasów w niej wszystkie mocowania zostały zrobione od nowa a słupek w miejscu mocować pasów został odpowiednio wzmocniony.

Kilka zdjęć:

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to za około miesiąc rozpoczynamy rozbiórkę auta do dokończenia blacharki i podkładowania/szpachlowania/lakierowania 🙂